Aktualności

Ashburton - buhaj, któremu można zaufać!


2017-10-13

AshburtonMamy przyjemność poinformować, że w listopadzie podczas wystawy w Hardenberg stacja K.I.SAMEN zaprezentuje stawkę córek buhaja ASHBURTON.

Ashburton to syn buhaja Maik, który posiada wiele cech bardzo poszukiwanych przez hodowców bydła mlecznego. Córki Ashburtona są ładnie wyważone, nie za duże, szerokie w kłodzie. Wymiona wzorcowo zbudowane, mocne, dobrze zawieszone. Na uwagę zasługuje również ich płynny, swobodny sposób poruszania się. Nogi córek Ashburton’a są nieco bardziej kątowane niż przeciętnie i jest to obecnie cecha przez hodowców pożądana. Krowy po pierwszym i drugim wycieleniu osiągają bardzo wysokie wydajności mleczne, zachowując przy tym odpowiednie umięśnienie. Poza tym odznaczają się ponadprzeciętną płodnością oraz bardzo niskim poziomem komórek somatycznych w mleku.


Grashoek Frida 81 - córka Ashburton, właściciel: Melkveebedrijf Grashoek b.v., Grashoek Wietske 145 - córka Ashburton, właściciel: Mts. P.C. & A.G.M. Sinnige-v.d. Wolfshaar, Appelscha

Praca


2017-10-10

Poszukujemy osób do pracy w charakterze

Doradcy Hodowlanego, inseminatorów i lekarzy weterynarii

na terenie całej Polski

Więcej

DIRNDEL - wyróżniająca się rodzina krów!


2017-08-11

K.I.SAMEN od samego początku opiera swój wybór buhajów kierując się głównie rodziną krów. Stacja szuka mocnych, sprawdzonych rodzin krów o dobrym poziomie produkcji, bezproblemowych w utrzymaniu i długowiecznych. Jedną z takich wyróżniających się rodzin jest rodzina DIRNDEL.

Krowy z rodziny Dirndel, zachwycają bardzo wysokimi wydajnościami mlecznymi, a mleko cechuje się wysoką zawartością białka. Dodatkowo są one piękne pokrojowo. W rodzinie tej znajduje się aż 6 generacji krów wycenionych na oceną VG lub EX. Na szczególną uwagę zasługuje również długi okres użytkowania krów – rodzina Dirndel posiada 5 generacji krów, które bez wyjątku ukończyły przynajmniej 6 laktacji.

Dirndel 24Ashburton NL712321327  - wnuk Dirndel 24

Najbardziej znaną i cenioną krową z tej rodziny jest Dirndel 24. Jest ona córką buhaja Advance NL192979001 należącego do stacji K.I.SAMEN. Dirndel 24 jest matką innego znakomitego buhaja ze stacji K.I.SAMEN – Black Velvet NL737919394, półsiostrą buhaja Santana NL379401837 i babką buhaja Ashburton NL712321327.

Więcej

GenomNic – nie daj się uśpić! Część 1.


2017-08-07

Obecnie, po latach stosowania oceny genomowej, można na nią spojrzeć z lepszej perspektywy i ocenić jej efekty. Ci, którzy wprowadzali ocenę genomową obiecywali wzrost postępu hodowlanego na 150% i więcej, i generalnie twierdzili, że wszystko się polepszy. Nie docierały do nich argumenty że poprzez wprowadzenie oceny genomowej bardzo mocno wzrośnie inbred. Rozwiązanie dla hodowców wydawało się bardzo proste: zastosuj ocenę genomową i na nic innego nie zwracaj uwagi. Jednak po tradycyjnej wycenie najlepiej wycenionych w przeszłości genomowo buhajów okazało się, że rozczarowują one bardzo, a jakość ich córek w gospodarstwach jest szokująco zła. Jednak twórcy oceny genomowej rozwiązali ten problem twierdząc, że wycena genomowa nie była robiona wówczas źle ale obecnie posiadają większą wiedzę i potrafią zrobić to lepiej. Innymi słowy: stosuj nadal ocenę genomową i niczym się nie przejmuj. Krytyczni obserwatorzy oceny genomowej udowodnili, że metoda ta przyczynia się do zastraszająco szybkiego zwiększenia inbredu, a wszystkie kiedykolwiek przeprowadzone badania dowodzą niezbicie, że wzrost inbredu prowadzi do obniżenia żywotności, zmniejszenie płodności i mniejszej witalności. Nie zgadza to się z obietnicami zwolenników oceny genomowej, że metoda ta zwiększy postęp hodowlany. Zwolennicy oceny genomowej uparcie twierdzą, iż metoda ta nie tylko nie przyczynia się do wzrostu inbredu, ale również jemu zapobiega. Fakty jednak mówią coś innego, najwyżej stojące w rankingach buhaje wycenione oceną genomową są prawie bez wyjątku jednakowe pod względem pochodzenia i posiadają jednakowy garnitur genowy. Koronny argument zwolenników oceny genomowej okazał się więc nieprawdą! Obecnie zwolennicy tej metody próbują dowieść, że inbred nie jest problemem, co również nie jest prawdą. Pomijanie niewygodnych faktów przez zwolenników oceny genomowej to nic innego jak wspieranie założonej przez siebie polityki marketingowej (hodowlanej). Proszę zauważyć, że K.I.SAMEN od samego początku mówi wyraźnie: praktyka wszystko zweryfikuje! Hodowcy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli obiecuje się im coś, czego nie można naocznie zobaczyć, to powinni być czujni.

Początkowo ocena genomowa obiecywała zredukowanie inbredu w populacji, co okazało się nieprawdą. Teraz twierdzi się, że inbred nie jest problemem, co również nie jest prawdą. W populacji bydła dzieje się coraz gorzej, inbred wzrasta o wiele szybciej niż to się działo podczas wyboru buhajów na podstawie rodowodu. Inbred w populacji bydła w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie sięga już 9%. W latach 60’ współczynnik ten wynosił 0%. Na ten temat pisaliśmy w artykule poświęconym skutkom nadmiernego inbredu, który można przeczytać tutaj.

Powodem tego stanu jest fakt, że buhaje znajdujące się najwyżej w rankingach są wycenione genomowo i posiadają te same geny. W hodowli psów inbred jest już wielkim problemem od wielu lat. Inbred spowodował, że na jaw wyszły największe wady genetyczne. Do tej pory zidentyfikowano ich ponad 300. Liczba wad genetycznych w rasie niemal odpowiada współczynnikowi inbredu.

To co możemy doradzić naszym hodowcom, to trzymanie się z dala od oceny genomowej, a bazowanie na ocenie konwencjonalnej (na ocenie córek w wielu różnych oborach i w różnych warunkach).

Więcej

NRM 2017


2017-07-10

W zeszłym tygodniu w Zwolle odbyła się po raz kolejny prestiżowa wystawa NRM, która przyciągnęła tysiące odwiedzających. Aby zakwalifikować buhaja na wystawę NRM musi on spełnić szereg kryteriów. Są to m.in.:

- przydatność do współczesnej hodowli

- wystarczająca ilość dawek jego nasienia

- cechy, które sprawiają, że jego córki są pożądane w hodowli i użytkowaniu

- wysoka odziedziczalność jego cech u potomstwa

Wszystkie wymienione wyżej warunki spełnia buhaj BIG MALKI dlatego było naturalne, że grupa jego córek weźmie udział w tej prestiżowej wystawie. Dodatkowo BIG MALKI otrzymał bardzo dużo pozytywnych komentarzy po wystawie w Hardenberg. BIG MALKI łączy w sobie wszystko, co powinien posiadać doskonały buhaj hodowlany: znakomity rodowód i świetną rodzinę krów, która daje gwarancję wyhodowania zwierząt o odpowiednich cechach. Już podczas selekcji krów na wystawę dało się zauważyć te cechy u jego córek. Są dobrze zbudowane, ze świetnymi wymionami oraz mają mocne, zdrowe nogi i racice co przekłada się na ich płynny, harmonijny sposób poruszania się.

Druga grupa krów, która wzięła udział w tegorocznym NRM to stawka córek buhaja MALANDO. Ten nieco już starszy buhaj ma pięć pełnych sióstr, które obecnie są w produkcji i mogą zaświadczyć o jego wysokiej jakości, na co w swoim programie hodowlanych zwraca szczególną uwagę stacja K.I.SAMEN. Córki buhaja MALANDO pokazały swoje atuty w klasie krów starszych i zostały przyjęte z uznaniem. Kolejne wyceny potwierdzają, że ich wartość wzrasta z każdą kolejną laktacją, która jest  lepsza od poprzedniej! To czyni z niego jednego z najlepszych buhajów na świecie. Komentarz jednego z hodowców po obejrzeniu prezentacji krów potwierdza tylko fakt: „MALANDO zapewnia dużo więcej pieniędzy z mleka.”

Stawka córek buhaja BIG MALKI na wystawie NRM 2017Stawka córek buhaja MALANDO na wystawie NRM 2017

Więcej

Fokmonitor 2017 - ankieta


2017-05-23

W ostatnim holenderskim monitorze hodowlanym (Fokmonitor 2017) stacja K.I.SAMEN otrzymała najwyższe noty od zadowolonych hodowców. W marcu 2017 roku do gospodarstw hodowlanych rozesłano ankiety, w których mieli ocenić swoich dostawców materiału genetycznego i hodowlanego oraz odpowiedzieć na pytanie, czego oczekują w przyszłości.

Wyniki stacji K.I.SAMEN plasowały się wysoko ponad średnią. Hodowcy bardzo wysoko ocenili takie aspekty jak stały program hodowlany od wielu lat, przyjazność i bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Poza tym hodowcy docenili naszą rzetelność i dochowywanie umówionych terminów.

Jeśli chodzi o potomstwo po buhajach ze stacji K.I.SAMEN to hodowcy szczególnie zadowolenie byli z:

- długowieczności

- cech eksterierowych

- szybkiej dojrzałości

- wysokiej płodności

Na pytanie o przyszłość hodowli bydła mlecznego największe obawy (podobnie jak dwa lata temu) budzi wzrost inbredu w populacji (aż 49,8% hodowców podziela te obawy).

W załączniku do ankiety istniała możliwość otwartego wyrażenia swojej opinii, co zostało w dużym stopniu wykorzystane. Wielu hodowców miało sporo zastrzeżeń do wyceny genomowej (określili zaufanie do niej jako niewielkie lub jego całkowity brak). Ponadto po raz kolejny było dużo negatywnych komentarzy na temat wiarygodności wyceny wartości hodowlanej buhajów w Holandii. Wiąże się to z tym, że organizacja CRV, która w Holandii zajmuje się wyceną wartości hodowlanych wszystkich holenderskich buhajów oraz prowadzi księgi hodowlane, jednocześnie jest prywatną stacją unasienniania, która promuje swoje buhaje.

Pracownicy CRV pracują jako zootechnicy oceny, dokonują klasyfikacji, a CRV jest odpowiedzialna za obliczanie wartości hodowlanych. Oprócz tego CRV opracowało program genomowy z wykorzystaniem danych z ksiąg hodowlanych i teraz nikt inny nie może użyć tych narzędzi, chyba że zezwoli na to CRV  lub zapłaci się dużą sumę pieniędzy. Innymi słowy, księgi są kontrolowane przez prywatną firmę, która ma w tym interes finansowy! Rodzi to wiele zastrzeżeń i kontrowersji wśród holenderskich farmerów. Stacja K.I.SAMEN dokłada wszelkich starań, aby sytuacja ta została zmieniona.


O współczesnej wycenie genomowej...


2017-05-19

W dzisiejszej hodowli bydła złożone wzory i długie formuły mają zamydlić oczy hodowcom i przekonać ich, że najlepszym dla nich rozwiązaniem jest testowanie genomowe wszystkich jego cieląt. Jest to jednak sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Każdy kto chociaż trochę orientuje się w hodowli bydła potrafi samodzielnie zauważyć, które z jego cieląt najlepiej rośnie i jest najmniej podatne na choroby. Tylko takie cielęta sprawdzają się w praktyce. Cielęta, które przeszły w młodości  choroby lub były źle odchowane, nigdy nie ujawnią w pełni swojego potencjału. Innymi słowy, „wpadka” w młodości ma olbrzymi wpływ na późniejszą jałówkę. To wpływa bardziej na jej życie niż kolor włosów czy analiza genetyczna.

Coraz więcej świadczy o tym, że firmy, które oferują testowanie genomu próbują wymusić na hodowcach, aby testowali w ten sposób wszystkie swoje cielęta, a wyniki przedstawiają im jako model komputerowy. Co gorsza, przekładają wyniki oceny genomowej na wyniki w praktyce. Najdziwniejsze jest w tym to, że wartość praktyczna  wyliczona z wyceny genomowej jest o wiele wyższa, niż faktyczna późniejsza wartość tych zwierząt.

Hodowcy muszą płacić za informację, która w praktyce do niczego nie służy. Wartość dodana jest zerowa, a koszty i zobowiązania duże. Ponadto nigdy obiecane wyniki nie zostaną spełnione. Firma K.I.SAMEN od samego początku pokazywała jak bardzo przeszacowywane są młode buhaje, obecnie potwierdzają to również naukowcy. Dlaczego firmy, zajmujące się wyceną genomową przeszacowują młode buhaje? Ich odpowiedzią jest: ponieważ wszyscy tak robią, a hodowcy tego oczekują!

K.I.SAMEN od zawsze twierdzi: praktyka udowadnia! Najlepszą metodą oceny młodych zwierząt jest ich wnikliwa obserwacja. Jest to jedyny sposób, aby wyhodować mocną, zrównoważoną krowę i w tym K.I.SAMEN wraz z całym zastępem specjalistów chętnie Państwu pomoże. Będzie to praktyczniejsze, łatwiejsze i mniej kosztowne!


Copyright © Kisamen, wszelkie prawa zastrzeżone

web design: www.corsario.pl