Aktualności

DIRNDEL - wyróżniająca się rodzina krów!


2017-08-11

K.I.SAMEN od samego początku opiera swój wybór buhajów kierując się głównie rodziną krów. Stacja szuka mocnych, sprawdzonych rodzin krów o dobrym poziomie produkcji, bezproblemowych w utrzymaniu i długowiecznych. Jedną z takich wyróżniających się rodzin jest rodzina DIRNDEL.

Krowy z rodziny Dirndel, zachwycają bardzo wysokimi wydajnościami mlecznymi, a mleko cechuje się wysoką zawartością białka. Dodatkowo są one piękne pokrojowo. W rodzinie tej znajduje się aż 6 generacji krów wycenionych na oceną VG lub EX. Na szczególną uwagę zasługuje również długi okres użytkowania krów – rodzina Dirndel posiada 5 generacji krów, które bez wyjątku ukończyły przynajmniej 6 laktacji.

Dirndel 24Ashburton NL712321327  - wnuk Dirndel 24

Najbardziej znaną i cenioną krową z tej rodziny jest Dirndel 24. Jest ona córką buhaja Advance NL192979001 należącego do stacji K.I.SAMEN. Dirndel 24 jest matką innego znakomitego buhaja ze stacji K.I.SAMEN – Black Velvet NL737919394, półsiostrą buhaja Santana NL379401837 i babką buhaja Ashburton NL712321327.

Więcej

GenomNic – nie daj się uśpić! Część 1.


2017-08-07

Obecnie, po latach stosowania oceny genomowej, można na nią spojrzeć z lepszej perspektywy i ocenić jej efekty. Ci, którzy wprowadzali ocenę genomową obiecywali wzrost postępu hodowlanego na 150% i więcej, i generalnie twierdzili, że wszystko się polepszy. Nie docierały do nich argumenty że poprzez wprowadzenie oceny genomowej bardzo mocno wzrośnie inbred. Rozwiązanie dla hodowców wydawało się bardzo proste: zastosuj ocenę genomową i na nic innego nie zwracaj uwagi. Jednak po tradycyjnej wycenie najlepiej wycenionych w przeszłości genomowo buhajów okazało się, że rozczarowują one bardzo, a jakość ich córek w gospodarstwach jest szokująco zła. Jednak twórcy oceny genomowej rozwiązali ten problem twierdząc, że wycena genomowa nie była robiona wówczas źle ale obecnie posiadają większą wiedzę i potrafią zrobić to lepiej. Innymi słowy: stosuj nadal ocenę genomową i niczym się nie przejmuj. Krytyczni obserwatorzy oceny genomowej udowodnili, że metoda ta przyczynia się do zastraszająco szybkiego zwiększenia inbredu, a wszystkie kiedykolwiek przeprowadzone badania dowodzą niezbicie, że wzrost inbredu prowadzi do obniżenia żywotności, zmniejszenie płodności i mniejszej witalności. Nie zgadza to się z obietnicami zwolenników oceny genomowej, że metoda ta zwiększy postęp hodowlany. Zwolennicy oceny genomowej uparcie twierdzą, iż metoda ta nie tylko nie przyczynia się do wzrostu inbredu, ale również jemu zapobiega. Fakty jednak mówią coś innego, najwyżej stojące w rankingach buhaje wycenione oceną genomową są prawie bez wyjątku jednakowe pod względem pochodzenia i posiadają jednakowy garnitur genowy. Koronny argument zwolenników oceny genomowej okazał się więc nieprawdą! Obecnie zwolennicy tej metody próbują dowieść, że inbred nie jest problemem, co również nie jest prawdą. Pomijanie niewygodnych faktów przez zwolenników oceny genomowej to nic innego jak wspieranie założonej przez siebie polityki marketingowej (hodowlanej). Proszę zauważyć, że K.I.SAMEN od samego początku mówi wyraźnie: praktyka wszystko zweryfikuje! Hodowcy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że jeśli obiecuje się im coś, czego nie można naocznie zobaczyć, to powinni być czujni.

Początkowo ocena genomowa obiecywała zredukowanie inbredu w populacji, co okazało się nieprawdą. Teraz twierdzi się, że inbred nie jest problemem, co również nie jest prawdą. W populacji bydła dzieje się coraz gorzej, inbred wzrasta o wiele szybciej niż to się działo podczas wyboru buhajów na podstawie rodowodu. Inbred w populacji bydła w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie sięga już 9%. W latach 60’ współczynnik ten wynosił 0%. Na ten temat pisaliśmy w artykule poświęconym skutkom nadmiernego inbredu, który można przeczytać tutaj.

Powodem tego stanu jest fakt, że buhaje znajdujące się najwyżej w rankingach są wycenione genomowo i posiadają te same geny. W hodowli psów inbred jest już wielkim problemem od wielu lat. Inbred spowodował, że na jaw wyszły największe wady genetyczne. Do tej pory zidentyfikowano ich ponad 300. Liczba wad genetycznych w rasie niemal odpowiada współczynnikowi inbredu.

To co możemy doradzić naszym hodowcom, to trzymanie się z dala od oceny genomowej, a bazowanie na ocenie konwencjonalnej (na ocenie córek w wielu różnych oborach i w różnych warunkach).

Więcej

NRM 2017


2017-07-10

W zeszłym tygodniu w Zwolle odbyła się po raz kolejny prestiżowa wystawa NRM, która przyciągnęła tysiące odwiedzających. Aby zakwalifikować buhaja na wystawę NRM musi on spełnić szereg kryteriów. Są to m.in.:

- przydatność do współczesnej hodowli

- wystarczająca ilość dawek jego nasienia

- cechy, które sprawiają, że jego córki są pożądane w hodowli i użytkowaniu

- wysoka odziedziczalność jego cech u potomstwa

Wszystkie wymienione wyżej warunki spełnia buhaj BIG MALKI dlatego było naturalne, że grupa jego córek weźmie udział w tej prestiżowej wystawie. Dodatkowo BIG MALKI otrzymał bardzo dużo pozytywnych komentarzy po wystawie w Hardenberg. BIG MALKI łączy w sobie wszystko, co powinien posiadać doskonały buhaj hodowlany: znakomity rodowód i świetną rodzinę krów, która daje gwarancję wyhodowania zwierząt o odpowiednich cechach. Już podczas selekcji krów na wystawę dało się zauważyć te cechy u jego córek. Są dobrze zbudowane, ze świetnymi wymionami oraz mają mocne, zdrowe nogi i racice co przekłada się na ich płynny, harmonijny sposób poruszania się.

Druga grupa krów, która wzięła udział w tegorocznym NRM to stawka córek buhaja MALANDO. Ten nieco już starszy buhaj ma pięć pełnych sióstr, które obecnie są w produkcji i mogą zaświadczyć o jego wysokiej jakości, na co w swoim programie hodowlanych zwraca szczególną uwagę stacja K.I.SAMEN. Córki buhaja MALANDO pokazały swoje atuty w klasie krów starszych i zostały przyjęte z uznaniem. Kolejne wyceny potwierdzają, że ich wartość wzrasta z każdą kolejną laktacją, która jest  lepsza od poprzedniej! To czyni z niego jednego z najlepszych buhajów na świecie. Komentarz jednego z hodowców po obejrzeniu prezentacji krów potwierdza tylko fakt: „MALANDO zapewnia dużo więcej pieniędzy z mleka.”

Stawka córek buhaja BIG MALKI na wystawie NRM 2017Stawka córek buhaja MALANDO na wystawie NRM 2017

Więcej

Fokmonitor 2017 - ankieta


2017-05-23

W ostatnim holenderskim monitorze hodowlanym (Fokmonitor 2017) stacja K.I.SAMEN otrzymała najwyższe noty od zadowolonych hodowców. W marcu 2017 roku do gospodarstw hodowlanych rozesłano ankiety, w których mieli ocenić swoich dostawców materiału genetycznego i hodowlanego oraz odpowiedzieć na pytanie, czego oczekują w przyszłości.

Wyniki stacji K.I.SAMEN plasowały się wysoko ponad średnią. Hodowcy bardzo wysoko ocenili takie aspekty jak stały program hodowlany od wielu lat, przyjazność i bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Poza tym hodowcy docenili naszą rzetelność i dochowywanie umówionych terminów.

Jeśli chodzi o potomstwo po buhajach ze stacji K.I.SAMEN to hodowcy szczególnie zadowolenie byli z:

- długowieczności

- cech eksterierowych

- szybkiej dojrzałości

- wysokiej płodności

Na pytanie o przyszłość hodowli bydła mlecznego największe obawy (podobnie jak dwa lata temu) budzi wzrost inbredu w populacji (aż 49,8% hodowców podziela te obawy).

W załączniku do ankiety istniała możliwość otwartego wyrażenia swojej opinii, co zostało w dużym stopniu wykorzystane. Wielu hodowców miało sporo zastrzeżeń do wyceny genomowej (określili zaufanie do niej jako niewielkie lub jego całkowity brak). Ponadto po raz kolejny było dużo negatywnych komentarzy na temat wiarygodności wyceny wartości hodowlanej buhajów w Holandii. Wiąże się to z tym, że organizacja CRV, która w Holandii zajmuje się wyceną wartości hodowlanych wszystkich holenderskich buhajów oraz prowadzi księgi hodowlane, jednocześnie jest prywatną stacją unasienniania, która promuje swoje buhaje.

Pracownicy CRV pracują jako zootechnicy oceny, dokonują klasyfikacji, a CRV jest odpowiedzialna za obliczanie wartości hodowlanych. Oprócz tego CRV opracowało program genomowy z wykorzystaniem danych z ksiąg hodowlanych i teraz nikt inny nie może użyć tych narzędzi, chyba że zezwoli na to CRV  lub zapłaci się dużą sumę pieniędzy. Innymi słowy, księgi są kontrolowane przez prywatną firmę, która ma w tym interes finansowy! Rodzi to wiele zastrzeżeń i kontrowersji wśród holenderskich farmerów. Stacja K.I.SAMEN dokłada wszelkich starań, aby sytuacja ta została zmieniona.


O współczesnej wycenie genomowej...


2017-05-19

W dzisiejszej hodowli bydła złożone wzory i długie formuły mają zamydlić oczy hodowcom i przekonać ich, że najlepszym dla nich rozwiązaniem jest testowanie genomowe wszystkich jego cieląt. Jest to jednak sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. Każdy kto chociaż trochę orientuje się w hodowli bydła potrafi samodzielnie zauważyć, które z jego cieląt najlepiej rośnie i jest najmniej podatne na choroby. Tylko takie cielęta sprawdzają się w praktyce. Cielęta, które przeszły w młodości  choroby lub były źle odchowane, nigdy nie ujawnią w pełni swojego potencjału. Innymi słowy, „wpadka” w młodości ma olbrzymi wpływ na późniejszą jałówkę. To wpływa bardziej na jej życie niż kolor włosów czy analiza genetyczna.

Coraz więcej świadczy o tym, że firmy, które oferują testowanie genomu próbują wymusić na hodowcach, aby testowali w ten sposób wszystkie swoje cielęta, a wyniki przedstawiają im jako model komputerowy. Co gorsza, przekładają wyniki oceny genomowej na wyniki w praktyce. Najdziwniejsze jest w tym to, że wartość praktyczna  wyliczona z wyceny genomowej jest o wiele wyższa, niż faktyczna późniejsza wartość tych zwierząt.

Hodowcy muszą płacić za informację, która w praktyce do niczego nie służy. Wartość dodana jest zerowa, a koszty i zobowiązania duże. Ponadto nigdy obiecane wyniki nie zostaną spełnione. Firma K.I.SAMEN od samego początku pokazywała jak bardzo przeszacowywane są młode buhaje, obecnie potwierdzają to również naukowcy. Dlaczego firmy, zajmujące się wyceną genomową przeszacowują młode buhaje? Ich odpowiedzią jest: ponieważ wszyscy tak robią, a hodowcy tego oczekują!

K.I.SAMEN od zawsze twierdzi: praktyka udowadnia! Najlepszą metodą oceny młodych zwierząt jest ich wnikliwa obserwacja. Jest to jedyny sposób, aby wyhodować mocną, zrównoważoną krowę i w tym K.I.SAMEN wraz z całym zastępem specjalistów chętnie Państwu pomoże. Będzie to praktyczniejsze, łatwiejsze i mniej kosztowne!


Najnowsza wycena - kwiecień 2017


2017-04-24

Ostatnio pojawiły się najnowsze dane o średnich wydajnościach córek poszczególnych buhajów w 4 i 5 laktacji. Na uwagę zasługują zwłaszcza takie buhaje jak Shogun, Juno oraz Maik. Z młodych buhajów absolutnym zwycięzcą okazał się Big Malki.

Indeks INET buhaja Big Malki od ostatniej wyceny wzrósł dwukrotnie (+121 punktów). Jednocześnie polepszyła się jego wycena za typ mleczny o dwa punkty. Jego ogólna wycena wg indeksu NVI wzrosła aż o 40 punktów! Również buhaj Snow Ball wysunął się mocno do przodu.

Big Malki Snow Ball

Buhaje ze stacji K.I.SAMEN ponownie udowodniły jak istotne jest konwencjonalne testowanie buhajów oraz wnikliwy dobór rodziny krów o wysokim indeksie długowieczności i odpowiednim wzroście wydajności mlecznej. Innymi słowami, podstawą współczesnej hodowli bydła są niezawodne rodziny krów, co zostaje po raz kolejny udowodnione w praktyce.

Więcej

Problem inbredu w populacji bydła HF


2017-04-19

W populacji rasy holsztyńsko-fryzyjskiej (HF) jest określona pula genów, znajdujących się w chromosomach. Geny znajdują się w miejscach zwanych locus. W przypadku kojarzenia osobników blisko spokrewnionych zdarza się, że w locus pojawią się dwa identyczne allele (aa – geny recesywne lub AA – geny dominujące). Osobniki, które posiadają geny AA lub aa są to homozygoty pod względem tych genów.

Miarą chowu wsobnego jest prawdopodobieństwo pojawienia się homozygot aa  lub AA wyrażona w procentach. Jest to tzw. współczynnik inbredu (pokrewieństwa). Współczynnik inbredu teoretycznie mieści się w granicach 0-100% i mówi jaka część genów zwierzęcia jest homozygotyczna. Im bliżej rodzice są spokrewnieni, tym większe prawdopodobieństwo, że ich potomstwo będzie posiadać dwa takie same allele.

Krowy mleczne są hodowane i selekcjonowane na określone cele – większą  produkcję mleka na krowę, większy zysk gospodarstwa. Rodziny które reprezentują niepożądane cechy, systematycznie są eliminowane z hodowli. Z czasem zróżnicowana pula genowa zawężała się, tworząc bardziej skoncentrowany i mniej zróżnicowany zasób genomu. Konsekwencję tego są negatywne wyniki produkcyjne i pogorszenie się cech zdrowotnych krów.

Przykładem obecności genów recesywnych w układzie homozygotycznym są choroby, które pojawiły się w związku ze zbyt bliskim pokrewieństwem (np. BLAD, DUMPS, CVM, Brachyspina).

Więcej

Copyright © Kisamen, wszelkie prawa zastrzeżone

web design: www.corsario.pl